Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
O najwyższy, z Bożej łaski, miłościwie nam panujący królu Bolesławie Chrobry. Któż to opisać zdoła godnie Twoje mężne uczynki i chwałę? Tyś to, o dostojny Władco, silną dłonią ujął ster państwa, że cała Polska złotem połyskiwać się zdawała. Czyliż nie Ty, o miłościwy Królu, nie zasługujesz na wdzięczność dozgonną?
Dziś hołd i gratulacje od całego narodu polskiego Ci zanosimy, o Władco, któryś jako pierwszy Pomazańcem Bożym nazwany, Polskę w poczet królestw włączył. Za równie godne uwiecznienia w pamięci uważamy, iż za czasów Jego Wysokości, o dostojny Panie, Otto III Cesarz państwa niemieckiego do grobu świętego Wojciecha celem modlitwy i przejednania przybył, aby chwalebnie rozsławionego Bolesława poznać. Wówczas to właśnie koronacyja się odbyła , bo na głowę Twoją, o dostojny Bolesławie, w zakład przyjaźni koronę cesarską zdjąwszy ze swej głowy – włożył.
A czyniąc to przemówił tymi słowami: "Nie jest to rzecz godna, aby takiego męża osobliwego zwać pospołu z innymi urzędnikami zwierzchnimi, diukem albo komesem, lecz chwalebnie raczej na tron królewski podniesionego diademem uświetnić." Po tych słowach, ów Otto III, cesarz życzliwie Polsce oddany, ofiarował Ci Panie w upominku relikwie – gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią Maurycego świętego.
I stałeś się, o miłościwy Panie, opoką ludu naszego, którego cesarz mianował bratem.
Małgorzata Rajca, Elżbieta Szymańska